
Metr czarnego materiału
Alicja bierze ręcznik z brzegu umywalki. Rozsuwa dłonie i pozwala, by czarny materiał rozwinął się na całą długość. Jeden metr jest teraz dobrze widoczny na tle jasnych płytek.
Kōji Towel ma 100 × 25 cm. Przytrzymany za końce tworzy długi pas, który można poprowadzić za plecami. Z rozłożonym ręcznikiem Alicja podchodzi do lustra.
Przymiarka przed lustrem
Alicja, jeszcze w szlafroku, przekłada suchy ręcznik za plecy. Chwyta oba końce i układa czarny materiał po skosie: jedną rękę trzyma wyżej, drugą niżej.
Przed lustrem sprawdza ułożenie rąk i przesuwa dłonie bliżej końców. Środkowa część ręcznika pozostaje rozłożona na szlafroku. Po krótkiej przymiarce Alicja opuszcza ręce i odkręca wodę przy umywalce.


Woda i jej zwykły żel
Kiedy woda jest już ciepła, Alicja namacza cały ręcznik pod kranem. Obraca go pod strumieniem i rozwija złożone miejsca. Krople spływają po czarnym materiale prosto do umywalki.
Sięga po żel, którego używa na co dzień. Nanosi trochę na mokry ręcznik, po czym lekko ugniata go w dłoniach. Między fałdami pojawia się jasna piana. Jeszcze przez chwilę rozprowadza ją palcami.
Wystarczy obrócić ręcznik
Spieniony ręcznik Alicja odwraca na drugą stronę. Przesuwa palcami po mokrej powierzchni, potem wraca do pierwszej. Pod palcami ma dwie różne faktury tego samego materiału.
Przygląda się im z bliska, obracając ręcznik w ciepłym świetle łazienki. Na początek składa tylko kawałek, tak żeby pewnie go przytrzymać. Reszta długości zwisa swobodnie. Ten niewielki, mokry fragment za chwilę przyłoży do ramienia.

Pierwszy ruch na ramieniu
Alicja podciąga rękaw szlafroka i zwilża skórę przedramienia. Pierwszy ruch jest krótki i lekki. Prowadzi spieniony materiał dłonią, a po skórze zostaje cienka smuga piany. Zmienia ułożenie ręcznika i przesuwa go nieco dalej.
Kōji Towel myje i mechanicznie złuszcza skórę przez kontakt z jego fakturą. Alicja pozostaje przy delikatnym nacisku. Spłukuje pianę z ręki — wie już, jak trzymać mokry materiał, i może przejść pod prysznic.
Przy nodze znów wystarczy fragment
Zanim wejdzie pod prysznic, Alicja stawia stopę na niskim stopniu i zwilża skórę łydki. Podciąga rękaw szlafroka i znów zbiera w dłoni mniejszy, spieniony fragment ręcznika, podobnie jak wcześniej przy ramieniu. Pozostała część ręcznika luźno zwisa obok.
Prowadzi mokry materiał po łydce, nadal z lekkim naciskiem. Potem wchodzi pod prysznic. Przy myciu pleców wraca do chwytu przećwiczonego przed lustrem: trzyma ręcznik za oba końce i lekko prowadzi jego środkową część po mokrej skórze. Na koniec odkłada go i spłukuje ciało.

Jeszcze chwila pod wodą
Po kąpieli Alicja zakłada szlafrok i wraca z ręcznikiem do umywalki. Trzyma go pod bieżącą wodą, rozwija złożone miejsca i przesuwa cały pas między dłońmi. Na czarnym materiale widać jeszcze białe ślady piany.
Płucze ręcznik, aż znikną pozostałości żelu. Po kolei zajmuje się środkiem i oboma końcami. Na koniec rozprostowuje materiał i przez chwilę trzyma go nad odpływem. Nadmiar wody spływa, zanim Alicja sięgnie do wieszaka.
Jego miejsce po kąpieli
Rozwiesza ręcznik szeroko wzdłuż drążka. Poprawia oba końce i wygładza materiał, żeby nie zostawić go zbitego w mokry kłębek.
Suchy ręcznik odłoży później na półkę. Przedtem sprawdzi całą powierzchnię, również fragment przełożony przez wieszak. Teraz zostawia go rozłożonego do pełnego wyschnięcia.

